Łączna liczba wyświetleń

24 lutego 2013

Niedzielny zapiernicz.

 No tak. Kocham po prostu niedziele, gdzie na poniedziałek trzeba wszystko naraz zrobić. Kocham to, po prostu kocham!  Kartkówka z polskiego, kartkówka z historii, poprawa z angielskiego, kartkówka z majcy na poniedziałek, a na wtorek sprawdzian z niemieckiego, kartkówka z pp i poprawa z chemii. Jeżeli ze wszystkiego wyjdę poza dopuszczający będę w niebo wzięta! O, i jeszcze ocena Stanisława Augusta ! Jak miło. I tak pewnie się z połową nie wyrobie. No ale do roboty trzeba się wziąć.To ja lece zakuwać, a tymczasem macie taki bezsens (patrz w dół). Ciao.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz